szczęście dziecka

Szczęście dziecka, którego nie ma

Jestem Matką. Wydaje mi się dość naturalne, że szczęście dziecka jest dla mnie ważne. Najważniejsze. Dlatego zawsze bronię swoich dzieci, staram się im pomagać i sprawić, by ich dzieciństwo było wspaniałe. Niestety, nie każdy ma tyle szczęścia…

Bycie Mamą jest bardzo wyjątkowe. Naturalna miłość Matki do jej dziecka jest niewyobrażalnym uczuciem, którego nie da się z niczym porównać. Być może jest to kwestia wrodzonego instynktu macierzyńskiego, być może naszych życiowych przeżyć czy doświadczeń. Jednak przerażającym jest, że nie każda Matka może ją odczuwać. W hodowli psów jest łatwiej – kiedy sunia nie potrafi odpowiednio zajmować się swoim potomstwem i nie odczuwa instynktu, odpowiedzialny hodowca wyklucza ją z dalszej hodowli. U ludzi nie ma tak lekko. Kobiety bez uczuć do swojego dziecka nadal te dzieci rodzą i nadal są w stanie je krzywdzić.

Doniesienia medialne

Niemalże nie ma już tygodnia, byśmy nie słyszeli w mediach o matkach, które skrzywdziły swoje dziecko. To przerażające i zupełnie niezrozumiałe. Zaledwie wczoraj w telewizji oglądałam pogram o dziewczynce, której matka pozwoliła pójść na noc do obcego mężczyzny, a który dziecko skrzywdził. Ta tłumaczyła się, że ona nie jest winna, bo córka sama chciała tam pójść, zaś dziecko nie ma do niej pretensji o to, co się stało. Czy słusznie? Absolutnie nie! To matka miała obowiązek podjęcia rozsądnej decyzji i zakazaniu dziecku spędzania nocy po za domem! To matka ma chronić swoje dziecko! Uczyć je! Wyjaśniać! Dbać o nie! Bo szczęście dziecka ma być najważniejsze! Jednak ta konkretna mama chyba chciała mieć po prostu dziecko „z głowy” na noc. Jednak nie zawsze matki krzywdzą dzieci w taki sposób. Od pewnego czasu śledzę kłótnię pomiędzy pewną matką, a jej Synem. Szczerze przyznam, że i tu nie brak mi obrzydzenia.



A jaki Pana matka miałaby mieć interes w tym, by Panu pomóc?

Zdanie wypowiedziane przez człowieka, wydawałoby się wykształconego i rozsądnego. Ale czy na pewno?

Czy jakakolwiek matka powinna decydować się na pomoc swojemu dziecku tylko wtedy, gdy ma w tym zysk? A czy zyskiem matki nie powinno być szczęście dziecka?

Rozumiem, że nie każda matka chciałaby poświęcić coś dla dorosłego dziecka, mogąc zyskać co najwyżej jego szczęście. Ale jeżeli oboje poświęcają mniej więcej tyle samo, a w zamian zyskać mogą również takie same korzyści? To też zbyt mało? Czy naprawdę satysfakcjonujące jest jedynie to, by dziecko wykorzystać aż do cna??? Nie dość, że wywiąże się z obietnic, dołoży coś ekstra, to matce i tak za mało??? Nie pojmuję ludzi, dla których ważny jest wyłącznie ich własny interes… Którzy są w stanie poświęcić wszystko tylko po to, by wzbogacić się czyimś kosztem.

Pomoc, a wzbogacanie się

W ostatnich latach wraz z Mężem wielokrotnie pomagaliśmy potrzebującym. Regularnie wspieramy różnego rodzaju akcje. Organizujemy zbiórki na rzecz schronisk dla bezdomnych zwierząt czy dla dzieci z domu dziecka… Nigdy nie szukaliśmy w tym interesu dla siebie i nie próbowaliśmy się „dorobić” na czymś takim. Wręcz jeszcze od siebie dodawaliśmy. To wydaje nam się być normalne. Tym bardziej nie rozumiem takiej matki, która szuka interesu dla siebie, nawet za cenę krzywdy dla swojego dziecka. Matki, która nie widzi żadnego problemu w tym, by oszukać swoje dziecko, okłamać i wykorzystać. Większość z nas nie postąpiłaby tak względem obcego człowieka, a nawet wobec zwierzęcia… więc takie czyny względem swojego dziecka… są po prostu obrzydliwe!

100% zysku sklepu na pomoc bezdomnym Psiakom i Kociakom
Sprawdź

A jakie jest Wasze zdanie?

Czy Mama może pomóc swojemu dziecku zyskując jedynie szczęście dziecka?

Próba wzbogacenia się na krzywdzie swojego dziecka, bez względu na jego wiek, jest ok?

Czy potrafilibyście wykorzystać bliską sobie osobę po to, by wzbogacić się jej kosztem?

(Visited 127 times, 1 visits today)
Podziel się :)
Share