Śmierć czai się za zakrętem…

Witajcie,
po pierwsze – dziękuję za wszelkie komentarze, a także, że nie zapomnieliście o mnie przez ten czas rozłąki 😉

Dziś bardzo, bardzo trudny temat. Nie do uniesienia…

Mam wspaniałą koleżankę. Jest ucieleśnieniem dobra. Każdemu pomaga, zawsze dla każdego ma ramiona szeroko otwarte…nie zrobiła w życiu nic strasznego…ale życie postanowiło ją ogromnie doświadczyć.

Wiadomo – złego diabli nie biorą…

Mam wspaniałą koleżankę. Ma na imię Maja. Jest cudowną żoną, gospodynią domową i koleżanką… Każdemu z radością pomaga i zajmuje się tysiącem rzeczy na raz…

Mam wspaniałą koleżankę. Jest cudowną Mamą prawie 6-letniej Lili. Każdego dnia poświęca się swojej córeczce, uczy ją wszystkiego i bawi się z nią. Opiekuje jak tylko potrafi. Dba o nią. Szykuje się do Dnia Matki.

Mam wspaniałą koleżankę. Ma raka. Właśnie umiera…

Zawsze dbała o swoje zdrowie, nigdy nie paliła, nie spożywała używek. Zdrowo się odżywiała.

Nagle poczuła na języku ranę. Leki nie pomogły. Lekarze skierowali ją na badania i okazało się, że ma guza na języku. Przeszła operację. Wycięli jej dużą część języka, ślinianki i węzły chłonne. Przeszła radioterapię.

Niestety, rak powrócił…jest rządny zemsty… Pastwi się nad Mają, mimo że ona naprawdę sobie na to nie zasłużyła!!!

Szukamy kogokolwiek, kto będzie miał pomysł na uratowanie jej życia…

Zwracamy się do lekarzy, profesorów, do wielu klinik…wszędzie, gdzie się da, aby znaleźć pomoc dla Mai.
Szukamy pomocy i w kraju i za granicą…

Zbieramy także pieniądze na jej leczenie za granicą…

Jeśli możecie – przyłączcie się proszę do naszej walki o życie tej wspaniałej osoby!

Podarujmy Mai i jej córeczce Lili jeszcze wiele wspólnych Dni Matki!

Tutaj jest link do strony z informacjami na bieżąco.

Tutaj staramy się uzbierać pieniądze na leczenie…

Jeśli ktokolwiek ma pomysł na uratowanie naszej Mai, albo chciałby pomóc w dowolny sposób – bardzo o to prosimy!

(Visited 44 times, 1 visits today)
Podziel się :)
Share